Historia czołgów Turán


2. Dywizja Pancerna poniosła następujące straty: 24 zniszczonych wozów bojowych (9 ciężkich i 8 średnich czołgów Turán, 4 Nimród i 2 Csaba), a kolejnych 88 pojazdów uległo awariom mechanicznym. Spośród nich tylko sześciu nie udało się przywrócić do sprawności, a siedem zostało zdobytych przez Armię Czerwoną. W sumie 35 wozów bojowych zostało całkowicie utraconych, a 75 odesłano z powrotem na tyły do warsztatów. W tym samym czasie czołgi dywizji i podległe im niemieckie jednostki pancerne zniszczyły 48 sowieckich pojazdów pancernych. Sam 3. Pułk Pancerny zniszczył 27 czołgów przeciwnika.
Dywizja została wycofana z frontu i stała się odwodem 1. Armii dnia 12 maja, jak wyżej wspomnieliśmy. Generał Walter Model, dowódca Grupy Armii Północna Ukraina, pozytywnie skomentował umiejętności bojowe węgierskich pancerniaków. W maju dywizja została częściowo ponownie wyposażona w niemiecki wozy bojowe, aby zrekompensować poniesione straty.
Batalion 3/I był wyposażony w niemiecki sprzęt, a węgierskie czołgi Turán posiadał 3/II batalion.
W lipcu Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę na odcinku utrzymywanym przez Madziarów. 2 Dywizja Pancerna została 23 lipca w trybie alarmowym skierowana do Stanisławowa. Siły sowieckie przedarły się przez stanowiska 3/I batalionu wyposażonego w czołgi niemieckie.
Dowódca kompanii 12. kompanii 3/II batalionu czołgów kapitan Ferenc Arnoti poprowadził swoją kompanię do wsi Milowanie, przełamał opór przeciwnika, a sam opuścił swój czołg 40M Turán, aby zorganizować obronę. W tym momencie poległ przeszyty serią pisoletu maszynowego. Miało to miejsce 25 lipca 1944 roku. Pośmiertnie został odznaczony węgierskim Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
Batalion 3/III, wyposażony w pojazdy pancerne produkcji węgierskiej, przybył na front dopiero w lipcu. Batalion natychmiast wszedł do walki i 22 lipca poniósł pierwsze straty. Batalion znalazł się pod ciężkim ostrzałem 24 lipca w znanej nam już wsi Milowanie.
Major Zoltán Parázsó dowodzący 3/III batalionem czołgów poległ w walce rażony odłamkiem pocisku artyleryjskie dwa dni później. W Staruni, podczas wals z czerwonoarmistami, batalion objał zastępca dowódcy major Oszkár Spiller, ale podczas kontrataku pod  Dzwiniaczem zsotał ranny jeszcze tego samego dnia. Porucznik Tibor Láng, adiutant dowódcy, przejął dowodzenie i utrzymywał prędkość i kierunek natarcia, opuściwszy swój czołg 40M Turán i jadąc motocyklem BMW pod ostrzałem wroga, aby pozostawać w kontakcie z podwładnymi. Porucznik Láng został uznany za zaginionego, a za odwagę został odznaczony Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
2. Dywizja Pancerna została wycofana z fronu i przegrupowała i w dniach 24-29 lipca w okolicach Husztu przygotowywała się do działań opóźniających. Według raportu z 9 sierpnia dywizja posiadała 14 x czołgów lekkich 38M Toldi, 40 x czołgów średnich 40M Turán, 14 x czołgów ciężkich 41M Turán, po jednym Pz.Kpfw. III Ausf. M i StuG III Ausf. G. 9 czołgów średnich Pz.Kpfw. IV Ausf. H i trzy czołgi ciężkie Pz.Kpfw. VI Ausf. E Tiger które nie nadawały się do użytku. Czołgi Tiger zostały zwrócone Niemcom.

Dywizja Kawalerii, rok 1944
1. Dywizja Kawalerii była dumą armii węgierskiej i ulubioną jednostką Regenta Horthy’ego. Dywizja została wzmocniona przez broń pancerną i artylerię zmotoryzowaną, a po niemieckiej okupacji Węgier jednostka ta została wyznaczona do odjazdu na front. Formalnie zaczęła istniec jako wielka jednostka dnia 29 kwietnia 1944 roku.
Węgierski Sztab Generalny zamierzał podporządkować ją 1. Armii Węgierskiej, jednak Niemcy mieli inny plan, a huzarzy znaleźli się z dala od innych jednostek węgierskich, bo aż na bagnach Prypeci. Tam początkowo stanowili rezerwę sił generała porucznika Waltera Weissa, czyli niemieckiej 2. Armii, ale już po krótkim czasie zostali rzuceni do walki.
W składzie dywizji znalazł się  1. Batalion Czołgów Kawalerii z jedną ciężką i trzema średnimi kompaniami, a także kompanią dowodzenia, łącznie 25 x czołgi lekkie 38M Toldi, 54 x czołgi średnie 40M Turán i 11 x czołgi ciężkie 41M Turán. Inne źródła z kolei podają ogółem 56 średnich i 11 ciężkich Turanów i 5 czołgów lekkich Toldi oraz trzy czołgi Pz.Kpfw. 38(t) przeznaczonych do szkolenia. Nie trafiły one na front.
Pułkownik Vilmos Báthory był dowódcą 1 Batalionu Czołgów Kawalerii. Kompanią ciężką dowodził kapitan Attila Reök.
2 lipca 1944 roku 1. Batalion Czołgów Kawalerii został podzielony na dwie grupy bojowe. Czwarta kompania ciężka została podporządkowana grupie bojowej pułkownika Zoltána Schella znajdującej się w Tymkowiczach. Grupa bojowa składała się z półtorej pułku huzarów, dwóch i pół batalionów artylerii, jednej baterii dział przeciwlotniczych, jednej kompanii czołgów ciężkich i plutonu samochodów pancernych oraz niemieckiej kompanii niszczycieli czołgów. Grupie nakazano zluzować jednostki niemieckiej 4. Dywizji Kawalerii na przyczółku Tymkowicze.
Pozostała część 1. Batalionu Czołgów Kawalerii oraz 3. Batalionu Rozpoznawczego zatrzymano w odwodzie znajdującym się w Klecku.
Grupa bojowa Schell rozpoczęła natarcie z Tymkowicz dnia 3 lipca, lecz huzarzy napotkali na przeciwuderzenie sowieckiej broni pancernej pod Smolicami i Kuderewszczyzną. Czwarta kompania ciężka dowodzona przez kapitana Attilę Reöka uratowała sytuację, a czołgi ciężkie 41M Turán zatrzymały przeciwnika bez strat własnych.