Historia czołgów Turán


Siły 1. Armii Węgierskiej dotarły 19 kwietnia do rejonu Osławy-Białe-Lanczyn-Majdan Średni-Winograd-Krzywotuły-Tarnowica Polna. Po trzech dniach ciężkich walk dywizja dysponowała już tylko następująca liczbą nadających się do użytku wozów bojowych: 17 x 41M Turán i 31 x 40M Turán oraz kilkoma czołgami Toldi.

20 kwietnia
Dywizja kontynuowała natarcie. Tego dnia opór Armii Czerwonej stał się odczuwalnie silniejszy. Ponadto w tym dniu wylał Prut.
Atak 1. Armii Węgierskiej i niemieckiej 1. Armii Pancernej postępował szybko, tak więc  dowódca 1. Frontu Ukraińskiego, marszałek Żukow, skierował więcej jednostek, by stawiły czoła nadchodzącym siłom węgierskim i niemieckim.

21 kwietnia
Dowódca niemieckiego XI KA wyznaczył datę kolejnego uderzenia na wczesne godziny ranne 21 kwietnia. Jednak mosty w dolinie Prutu i teren na północnym skrzydle Korpusu - z powodu ulewnych deszczy i gęstych lasów oraz braku przejezdnej w tych warunkach drożni - opóźniły atak. Celem było osiągnięcie linii Tlumaczyk-Słobódka Leśna. Grupa Poroszlay powróciła do składu Grupy Sándor, która mogła oddać część swoich jednostek Grupie Bercsényi.
Grupa Bercsényi ruszyła dalej na wschód, nacierając przez Majdan Średni i Glinkę. Straż przednia grupy wyrzuciła czerwonoarmistów ze wsi Święty Józef i zbliżyła się do Słobódki Leśnej w okolicach południa.
3. kompania czołgów średnich z 3/I batalionu z wozami 40M Turán starła się ze czołgami T-34. Większość grupy utknęła tego dnia w błocie.

22 kwietnia
Grupa Bercsényi została zepchnięta do obrony. Ponieważ 16. Dywizja Piechoty nadal nie była w stanie dołączyć do północnego skrzydła grupy, została zmuszona do zatrzymania się i osłonięcia się od strony otwartej flanki.

23 kwietnia
Stawało się jasne, że wojska sowieckie za wszelką cenę będą bronić Kolomyi. Ich linie obronne przebiegały przez linii Tłumaczyk-Rakowczyk-Słobódka Leśna.
Atak Grupy Bercsényi rozpoczął się o godzinie 13.00. Siły osłonowe kompanii czołgów średnich kapitana Mátyássy’ego uchwyciły most na Prucie na południe od Pohary, zamykając drogę do Słobódki Leśnej z obu stron, od północy i południa. Grupa następnie próbowała opanować skrzyżowanie w Słobódce Leśnej. Do późnych godzin wieczornych zdobyto ufortyfikowany budynek fabryki, ale natarcie straciło impet.

Radziecki kontratak w rejonie Kołomyi 24 kwietnia
24 kwietnia, zgodnie z rozkazami, należało kontynuować natarcie, szykując się jednocześnie do luzowania 2. Dywizji Pancernej przez 24. Dywizję Piechoty. Jednak wydarzenia, które nastąpiły później, spowodowały, że rozkazy te stały się nieaktualne, bowiem rozpoczął się kontratak sowiecki. Grupa Sándor po nocnych walkach ulicznych znajdowała się w ciężkim położeniu.
Jednak sytuacja w Grupie Bercsényi była znacznie bardziej krytyczna. Choć czołgi kompanii Mátyássy’ego dotarły do ​​mostu na południe od Pohary, ale z powodu braku wsparcia piechoty nie mogły oczyścić swojego bezpośredniego zaplecza. Operowały tam sowieckie wozy bojowe, co uniemożliwiło dowóz zaopatrzenia. Było ono do pewnego momentu dostarczane przez czołgi 40M Turán, które jednak były jeden po drugim niszczone. Kompania została zmuszona do wycofania się, podczas którego węgierskie Turany pomieszały się z czołgami przeciwnika. Po opuszczeniu lasu, Sowieci natychmiast otworzyli ogień, wywołując wśród Węgrów ogromną panikę.
Pułkownik Bercsényi uratował sytuację za pomocą baterii lekkich haubic 105 mm 37M, która znajdowała się na skraju lasu. Lekkie haubice ostrzelały z zasadzki zbliżające się 11 sowieckich czołgów M4 Sherman. W wyniku skutecznego ognia Madziarów tylko części Shermanów udało się zawrócić..
Według porucznika Csernavölgyi, który był świadkiem tego wydarzenia: Dwa nienaruszone Shermany zawróciły i zniknęły w lesie. (...) Jak się okazało, zaatakowało nas nie dwadzieścia, ale tylko jedenaście czołgów. Ostatni ścigany był przez ciężkie Turany, które znajdowały się gdzieś przed nami. Niestety, zniszczono także dwa węgierskie czołgi.
Dowódca 6. kompanii 3/II batalionu pancernego 3 / II, kapitan Imre Péter, również odniósł rany podczas walk toczonych tego dnia.

25 kwietnia
W nocy 25 kwietnia Grupa Sándor została zluzowana przez 21. i 24. Pułki Piechoty z 24. Dywizji Piechoty. Jednocześnie przygotowywane było skoordynowane uderzenie na Kołomyję.
Grupa Bercsényi wciąż się wycofywała, tracąc więcej czołgów w błotnistym terenie – z braku odpowiednich pojazdów ewakuacyjnych i personelu technicznego trzeba było je porzucić.

Ataki na Słobodkę Leśną, 26 kwietnia - 3 maja
26 kwietnia rozpoczeło się zaplanowane natarcie na Kołomyję. Grupa Bercsényi poruszała się drogą Święty Józef-Słobódka Leśna, ale atak utknął już w okolicy wsi Święty Stanisław po przebyciu nespełna dwóch kilometrów z powodu narastającego oporu i zaminowanej drogi.
Pułkownik Bercsényi, aby chronić swoje skrzydła, skierował 4. batalion strzelców zmotoryzowanych na północ, a 5. batalion strzelców zmotoryzowanych na flankę południową, jednak w gęstych lasach po obydwu stronach drogi strzelcy nie byli w stanie poczynić znaczących postępów.
12 maja dowódca 24. Dywizji Piechoty przejął kontrolę nad sektorem 2. Dywizji Pancernej. 2. Dywizja Pancerna opuściła skład niemieckiego XI. KA 13 maja przesuwając się do Sołotwiny, Nadwórnej oraz Cucyłowa, gdzie pozostawał jako odwód armijny. Pierwsza bój dywizji zakończył się.