Historia czołgów Turán

Historia czołgów Turán

Armia węgierska czyniła usilne starania, aby zbudować samodzielny krajowy przemysł zbrojeniowy, który byłby w stanie dostarczyć wojsku nowoczesne uzbrojenie i sprzęt przed wybuchem ewentualnego konfliktu.

 

Historia czołgów średnich oraz ciężkich Turán w drugiej wojnie światowej
Konstrukcja, struktury organizacyjne, malowanie i oznakowanie

Dla szefa węgierskiego Sztabu Generalnego wozy bojowe były priorytetem, obok nowoczesnych samolotów. W latach 30. XX w. zdawano sobie już sprawę, że ​​siły powietrzne oraz wojska zmechanizowane i pancerne będą decydującymi narzędziami w nowoczesnej wojnie.
W roku 1939 Węgrzy posiadali tankietki FIAT Ansaldo oraz produkowali czołgi lekkie 38M Toldi. Jednak żaden z tych pojazdów nie był w stanie sprostać wymogom nadchodzącej wojny. W tym czasie najistotniejszymi wozami bojowymi były czołgi średnie lub ciężkie. Oczywiście w chwili gdy zapadła decyzja o wdrożeniu ich do produkcji, czołgi średnie były uzbrojone w armaty kal. 40–50 mm, a ciężkie w działa kal. 75 mm.

Po wybuchu drugiej wojny światowej stało się jasne, że Węgry nie były w stanie zakupić najnowocześniejszych wzorów uzbrojenia za granicą. Niemcy skoncentrowały się na własnych potrzebach, przygotowując wojnę na wielką skalę i wykorzystały możliwość sprzedaży uzbrojenia do szantażowania swoich sojuszników. Włosi i państwa neutralne po prostu nie były w stanie wyprodukować nowoczesnej broni dla Węgier. Wojsko dokładnie zbadało dostępne możliwości. Okazało się, że jedynym osiągalnym rozwiązaniem była dawna czechosłowacka firma Škoda. Po otrzymaniu pozwolenia ze strony niemieckiej została Madziarom udostępniona lista dostępnych produktów licencyjnych. Miało to miejsce pod koniec 1939 r. Węgrzy mieli dobre doświadczenia z produktami czeskiego przemysłu, wywodzące się jeszcze z czasów Monarchii Naddunajskiej.
Na liście możliwych do nabycia licencji znalazł się czołg T-21, który był postrzegany jako przyszły czołg średni dla armii węgierskiej. Ulepszona i zmodyfikowana wersja T-21 została zaakceptowana przez Sztab Generalny i rozpoczęto produkcję.


Przemysł zbrojeniowy na Węgrzech
Po zakończeniu Wielkiej Wojny węgierski przemysł zbrojeniowy był w bardzo złym stanie. Utracone zasoby z terytoriów, które znalazły się w granicach innych państw, uszczuplenie siły roboczej spowodowane stratami wojennymi, a także ograniczenia nałożone przez traktat z Trianon – wszystko w tej sytuacji odegrało ważną rolę. Na przełomie lat 20. i 30. XX w. sytuacja gospodarcza kraju zaczęła się stopniowo poprawiać. Gospodarka Węgier opierała się głównie na rolnictwie, a istniejące gałęzie przemysłu dostarczały przede wszystkim narzędzi i sprzętu stosowanych w gospodarce rolnej.
Jednakże pewna liczba uznanych zakładów przemysłu ciężkiego, które wywodziły się jeszcze z okresu c.k. monarchii, odegrały bardzo ważną rolę w budowie przemysłu zbrojeniowego. Od lat 30. XX w. przedsiębiorstwa Manfred Weiss, FÉG, państwowa fabryka broni Diósgyőri, Ganz, MÁVAG, Magyar Vagon és Gépgyár (Rába), GAMMA oraz Danuvia stanowiły trzon madziarskiej zbrojeniówki. Ze względu na ograniczenia finansowe firmy te początkowo koncentrowały się na naprawach i modyfikacjach istniejącego sprzętu, ale później pracowały nad produkcją licencyjną oraz własnymi, samodzielnymi konstrukcjami.
Fabryki Manfred Weiss, Ganz, MAVAG i Magyar Vagon és Gépgyár (Rába) były w stanie zachować, a następnie poszerzyć swoje zdolności produkcji pojazdów pancernych dla armii węgierskiej. Oczywiście na początku lat 30. wszelkie prace rozwojowe musiały być prowadzone w tajemnicy.

01   turan w

Projekt i produkcja rodziny czołgów Turán
Czołg średni 40M Turán
Pod koniec lat 30. XX w. stało się oczywiste, że tankietki i czołgi lekkie używane przez armię węgierską nie odpowiadały już warunkom nowoczesnego pola walki. Pozostało pytanie, gdzie Węgrzy mogliby kupić odpowiednie czołgi średnie lub ciężkie, które miałyby stanowić wyposażenie planowanych dywizji pancernych. W owym czasie ani Szwecja, ani Włochy nie oferowały odpowiednich wzorów, a Niemcy odrzucili węgierskie propozycje zakupów licencyjnych.
W 1939 r. zakłady MÁVAG oraz Ganz negocjowały z Landsverkiem umowę zakupu licencji na budowę ciężkiego czołgu Lago (masa 15 ton, armata kal. 47 mm), ale rozmowy zakończyły się niepowodzeniem.
Wydawało się, że jedynym rozwiązaniem była w tej sytuacji dawna czechosłowacka firma Škoda. Ponadto w 1939 r. dwa czechosłowackie czołgi LT-35 zostały zdobyte przez wojska węgierskie i przekazane HTI (Honvéd Haditechnikai Intézet – Wojskowy Instytut Techniczny) do testów, które zakończyły się wynikiem pozytywnym. Na liście dostępnych licencji był czołg T-21. Wóz był uzbrojony w nowe działo kal. 47 mm Škoda A11, miał pancerz grubości 16–30 mm i ośmiocylindrowy silnik o mocy 240 KM. Pozwalało to pojazdowi o masie 16,5 ton osiągać prędkość 50 km/h na drodze. Skład czteroosobowej załogi był standardowy: kierowca, radiooperator, strzelec i dowódca. Układ jezdny był tego samego typu co w LT vz. 35, lecz nieco bardziej wytrzymały ze względu na większą masę wozu. Škoda zachowała pneumatyczny układ kierowniczy i planetarną skrzynię biegów.

Oficjalna oferta nadeszła z fabryki Škody w październiku 1939 r. Dyrektor techniczny firmy, dr Vacláv Fiegl, przekazał węgierskiemu Wojskowemu Instytutowi Technicznemu wykaz licencji zatwierdzonych przez Niemców na sprzedaż, w tym dokumentację czołgu T-21. Podczas negocjacji między HTI a Škodą uzgodniono, że próby czołgu T-21 odbędą się na Węgrzech z początkiem roku 1940. Teoretycznie Madziarzy mieli wybór między szwedzkimi, włoskimi i czeskimi czołgami średnimi.
Przedstawiciele Weiss Manfred w imieniu innych zakładów zaangażowanych w projekt (Magyar Vagon, Ganz i MÁVAG) oraz HTI odwiedzili Škodę wiosną 1940 r. celem omówienia szczegółów produkcji licencyjnej T-21. W tym samym czasie delegacja wojskowych pod przewodnictwem pułkownika Emanuela Czaykowskiego wraz z Jánosem Korbulym, głównym inżynierem fabryki WM, również odwiedziła Pilzno. Škoda zaoferowała Węgrom dokumentację techniczną czołgu T-21 z prawami licencyjnymi za 1,5 miliona Pengő, czyli ogromną sumę pieniędzy. Ostatecznie jednak latem 1940 r. uzgodniono cenę umowy licencyjnej czołgu T-21/Turán na 1 184 200 Pengő, bez praw do eksportu.
Po trzytygodniowych próbach przeprowadzonych w ośrodku w Hajmáskér w maju 1940 r. Węgrzy zgłosili konieczność wprowadzenia kilku modyfikacji:
– zwiększenie grubości pancerza do 35 mm,
– wymiana wieżyczki obserwacyjnej dowódcy na nieruchomą,
– wymiana instalacji elektrycznej na produkty Boscha,
– montaż armaty kalibru 40 mm zamiast 47 mm.
Kadłub został wykonany w wersji nitowanej dla całej rodziny Turán. Długość nadwozia, elementy rozrządu, układ przeniesienia napędu, części układu jezdnego, a także technologia produkcji pozostały również takie same we wszystkich wozach serii.
Sprawdzony obrotowy peryskop 43M został zainstalowany na wieży i na kadłubie, a w dnie wanny pojazdu umieszczono otwór włazu ewakuacyjnego.
Dwa akumulatory, filtr powietrza i zbiornik oleju silnikowego znajdowały się w głównym przedziale. Czterosuwowy, chłodzony wodą, ośmiocylindrowy silnik benzynowy Turán o mocy 260 KM mógł rozpędzić wóz ważący 18,7–19,2 ton (z ekranami przeciwkumulacyjnymi) do maksymalnej prędkości 43 km/h.
Pojazd dysponował skrzynią z sześciom biegami do przodu i sześcioma biegami wstecz. Prowadzenie pojazdu było proste: kierowca pociągał dźwignię w żądanym kierunku, uruchamiając przekładnię boczną. Gdy dźwignia była w pełni odciągnięta, Turán mógł się natychmiast obrócić w miejscu. Pojazd mógł poruszać się po zboczu o nachyleniu 45° w dobrym terenie. Jego maksymalna prędkość to 47 km/h (przy niewielkim nachyleniu ku dołowi na utwardzonej nawierzchni). Droga hamowania wynosiła wówczas 200–250 m.
Dno wanny kadłuba było płaskie, na końcu przymocowana był doń pod kątem 45° stalowa płyta pancerna. Z przodu znajdował się skośny kołnierz pancerza o nachyleniu 40°, a przednia 60-stopniowa płyta pancerza zamykała wannę. Znajdowały się na niej w zaczepy holownicze. W dnie przewidziano wyjście ewakuacyjne wraz z klapą.
Na wysokości górnej krawędzi wanny, nad podwoziem, znajdowały się błotniki, które opadały ku tyłowi pod kątem 3°. Ze względu na doświadczenia bojowe reflektory od roku 1944 zostały osłonięte cienkimi metalowymi zaślepkami. Gaśnica umieszczona była za lewym reflektorem, a po prawej stronie przymocowano róg klaksonu.
Po wewnętrznej stronie przednich błotników znajdowały się dodatkowe narzędzia: przecinak do drutu po lewej stronie oraz specjalne narzędzie do wymiany gąsienicy po prawej, a także młotek do zaciskania śrub. Przed reflektorami umieszczono po dwa grube drewniane bloki, które służyły do rozkładania ciężaru wozu w przypadku ugrzęźnięcia w podmokłym gruncie.
Ściany boczne kadłuba były pochylone o 80° do wewnątrz. Znajdowały się na nich kolejne narzędzia: po lewej stronie łopata, łom, kilof i duży młot do rozkruszania błota zaschniętego na układzie jezdnym, zaś po prawej lina holownicza ze stali. Boczne płyty pancerza ustawiono pod kątem 60° wobec płyt przednich oraz pod kątem 30° do przymocowanych do nich bocznych paneli. W dolnej części pancerza chroniącego przedział silnika znajdowały się cztery kuloodporne żaluzje, które można było zamknąć od wewnątrz. Pod tłumikami w tylnej części kadłuba znajdowała się również otwierana od wewnątrz klapa.
Z przodu kadłuba przymocowana pod kątem 15° do dolnego pancerza wanny była płyta czołowa. Umieszczono na niej okrągły luk dostępowy dla celów konserwacyjnych oraz dwa żelazne zaciski przytrzymujące zapasowe ogniwa gąsienic. Szczelina obserwacyjna kierowcy znajdowała się na czołowej płycie pancerza, na prawo od stanowiska przedniego strzelca.
Wieża czołgu miała kształt sześciokąta, ze stałą, nieruchomą wieżyczką dowódcy i mieściła główne uzbrojenie, armatę i sprzężony karabin maszynowy oraz trzech z pięciu członków załogi: celowniczego, ładowniczego i dowódcę. Kierowca i radiooperator/strzelec przedni znajdowali się w przedniej części kadłuba.
Pięcioosobowa załoga miała też do dyspozycji pięć pistoletów, trzy pistolety maszynowe, osiem granatów ręcznych i jedną rakietnicę.
Przyczyną zmniejszenia kalibru działa było to, że nowa armata kal. 40 mm pozwalała na osiągnięcie prędkości wylotowej pocisku 820 m/s wobec 590 m/s w przypadku armaty kal. 47 mm. Mogła ona także wystrzeliwać pociski 40 mm 36M na licencji Boforsa. Modyfikację uzbrojenia głównego zamówiono w zakładach Škoda. Prawo licencyjne dla samej armaty kal. 40 mm zostało zakupione przez HTI, nazwano ją Węgrzech działem czołgowym 40 mm 41M.

Ostatecznie Madziarzy zakupili licencję na czołgi w lipcu 1940 r. Węgry miały produkować czołgi Turán wyłącznie na własny użytek, bez praw do eksportu. W programie Turán uczestniczyły cztery przedsiębiorstwa: Manfred Weiss, MÁVAG, Ganz i Győri Magyar Vagon és Gépgyár. Planowano wyprodukować 230 czołgów średnich 40M Turán dla dwóch formowanych właśnie dywizji.
40M Turán produkowany w dwóch wersjach: dowodzenia z jedną radiostacją R-5 i dwoma R-4 oraz w wersji bojowej z jedną radiostacją R-5 i jedną R-4. Oczywiście wariant dowodzenia mógł zabierać mniejszą ilość amunicji. Organizacja wspólnego programu produkcyjnego dla czterech firm była wielce skomplikowana i bardzo powolna. Podczas początkowej fazy produkcji seryjnej dokonano około 200 różnych modyfikacji w stosunku o oryginalnych planów konstrukcyjnych, ponieważ zaczęły ujawniać się wady i usterki czeskiego prototypu. Pierwszy prototyp Turána został ukończony w czerwcu 1941 r. Podczas testowania wozu, którego pancerz wykonany został z miękkiego żelaza, pojawiły się nowe problemy: silnik przegrzewał się, a w skrzyni biegów i układzie jezdnym wykryto kolejne niedociągnięcia. Zaprojektowana przez Manfreda Weissa chłodnica pozwoliła na wyeliminowanie większości z nich.
Kolejnym problemem okazały się płyty pancerza. Do tamtej chwili węgierskie huty wytwarzały płyty pancerne o grubości zaledwie do 13 mm. Poza tym Węgry miały trudności z pozyskaniem niektórych surowców ważnych dla przemysłu zbrojeniowego, takich jak wanad i nikiel, a przed wybuchem wojny Węgry nie zdołały zgromadzić ich w wystarczającej ilości. Huta w Diósgyőr opracowała nowy typ płyty pancernej o nazwie Mester, a Magyar Vagon és Gépgyár wzór nazwany Ajax, który nie zawierał niklu. Jednak jego wadą było to, że trudno było wykonać płytę o grubości poniżej 20 mm. Magyar Vagon és Gépgyár opracował ulepszoną płytę Ajax, która była porównywalna z płytą Mester, ale miała tę zaletę, że mogła być wytwarzana w dowolnej grubości. Były one bardziej odporne na przebicie, ale okazały się kruche. Grubość przedniego pancerza została zwiększona do 50 mm, ale z powodu braku odpowiednich płyt osiągnięto to przez nałożenie płyt 25 mm oraz 35 mm.
Z powodu wszystkich tych kłopotów pierwsze pojazdy opuściły zakłady produkcyjne dopiero latem 1942 r. Splot czynników w postaci źle wyszkolonych kierowców, niewystarczających umiejętności mechaników i krótkiego programu szkoleniowego spowodował wiele problemów w przypadku pierwszej serii produkcyjnej czołgów Turán.
W pojazdach montowano stacje nadawczo-odbiorcze typu R5/a oraz R-4. Załoga nosiła włoskie hełmy 39M z dobrze izolowanym zestawem słuchawkowym. Jej członkowie mogli komunikować się ze sobą. Z powodu panującego w czołgu hałasu dowódca wydawał polecenia także za pomocą konwencjonalnych sygnałów.
Załoga czołgu Turán składała się z pięciu ludzi:
– Dowódca odpowiadał za czołg, utrzymywał łączność i wydawał rozkaz do otwarcia ognia. Zwykle dowodził Turánem ze swojej wieżyczki obserwacyjnej przy otwartej klapie, podobnie jak jego niemieccy koledzy. W tym przypadku miał lepszą widoczność, ale był bardziej podatny na ostrzał przeciwnika;
– Celowniczy. Jego zadaniem była obsługa uzbrojenia głównego, armat kal. 40 lub 75 mm. Było to możliwe dzięki jednookularowemu celownikowi. Siedział on po lewej stronie wieży, w tej samej linii co kierowca. Dla lepszej widoczności dysponował także peryskopem;
– Ładowniczy zajmował stanowisko po prawej stronie wieży, w tej samej linii co strzelec przedni/radiooperator, ładował działo kal. 40 lub 75 mm i obsługiwał sprzężony karabin maszynowy;
– Kierowca prowadził wóz. Siedział wewnątrz kadłuba po lewej stronie przedziału bojowego. Dysponował peryskopem;
– Radiooperator/strzelec przedni znajdował się po prawej stronie kierowcy, gdy dowódca nie był w stanie obsługiwał radiostacji, a także karabin maszynowy.
Załoga nosiła dwuczęściowe skórzane kombinezony ochronne starego wzoru lub popielate wełniane dwuczęściowe mundury 43M nowego typu, zbliżone krojem do niemieckich.
Pierwsze wozy 40M Turán trafiły do Ośrodka Szkolenia Broni Pancernej w Esztergom w lipcu 1942 r. Bataliony czołgów nr 1/I, 2/I, 3/I, 4/I zostały wyposażone w Turány pod koniec 1942 r. Łącznie do końca tego roku wyprodukowano 230 wozów.
Drugie zamówienie na 309 czołgów średnich 40M Turán zostało złożone, lecz z powodu opracowania nowych ciężkich czołgów 41M Turán wyprodukowano jedynie 55 egzemplarzy. Doświadczenia frontu wschodniego wyraźnie wskazywały, że tankietki i czołgi lekkie były bezużyteczne, a każdy czołg z działem mniejszego kalibru niż 75 mm był nieskuteczny przeciwko broni pancernej Armii Czerwonej.

09   turan w

 

Czołg ciężki 41M Turán
W 1941 r. Sztab Generalny zamówił nowy czołg ciężki oparty na średnim wozie Turán. Chociaż nowy czołg był uważany za ciężki według węgierskich standardów, w rzeczywistości była to w zasadzie kolejna wersja czołgu średniego 40M Turán z lepszym uzbrojeniem i wzmocnionym pancerzem. Prototyp ciężkiego Turána został ukończony w 1942 r., ale produkcja seryjna rozpoczęła się dopiero na początku 1943 r.
Głównym uzbrojeniem ciężkiego 41M Turán było krótkolufowe działo o prędkości wylotowej 500 m/s, które miało być skuteczne przeciwko pionowej płycie pancernej o grubości 50 mm z odległości 500 m. Grubość pancerza została zwiększona o 30–40 mm. Dodatkowa masa w postaci jednej tony (uzbrojenie i pancerz) spowodowała pogorszenie własności jezdnych.

W sumie do końca 1944 r. wyprodukowano około 180 czołgów ciężkich 41M Turán. Pierwsze 28 czołgów przekazano pancerniakom w lipcu 1943 r. Jednak szkolenie rozpoczęło się dopiero jesienią. Węgrzy zaprojektowali także specjalny pojazd dowodzenia w oparciu o czołg Turán, czyli 43M Turán z dodatkową aparaturą nadawczo-odbiorczą. Nie miał on głównego uzbrojenia wieżowego, lecz tylko atrapę lufy wykonaną z drewna oraz karabin maszynowy. Ministerstwo Obrony zamówiło 15 pojazdów dowodzenia, ale prawdopodobnie w 1943 r. gotowy był tylko prototyp.
Kolejnym pomysłem był długolufowy czołg ciężki 43M. Chodziło o zmodyfikowanie oryginalnego działa kal. 75 mm, tak aby było bardziej skuteczne w walce z ciężkimi czołgami sowieckimi. Wykorzystano w tym celu armatę L/43 43M 75 mm, wzorowaną na niemieckiej PaK 40. Podczas prób dostrzeżono pewną liczbę problemów, a alianckie naloty spowolniły opracowywanie konstrukcji, która została skasowana jesienią 1944 r.
Na podstawie ówczesnej niemieckiej praktyki i lekcji wyniesionych z frontu w 1944 r. średnie i ciężkie Turány zaczęły otrzymywać dodatkowe ekrany przeciwkumulacyjne, umieszczone na kadłubie i wieży. Idąc za przykładem Niemców, Madziarzy opracowali własny system osłon dla czołgów Turán i dział szturmowych Zrínyi.
Aby zabezpieczyć układ jezdny i poprawić ochronę kadłuba i wieży, podczas testów podniesiono potrzebę montażu płyt przeciwkumulacyjnych. Perforowane płyty odbijały co prawda pociski, ale błoto z łatwością mogło przez nie przenikać, blokując gąsienice i nadwyrężając silnik. Zabroniono zatem instalowania płyt przy minusowej temperaturze. Waga bocznych osłon wynosiła 250 kg, czyli mogło je unieść pięciu ludzi. Wieżę również otaczały płyty przeciwkumulacyjne wyposażone jednak w klapy umożliwiające załodze ewakuację w nagłym wypadku.
Niektóre uszkodzone w walce czołgi 40M Turán zostały przebudowane jako 41M. Proces przezbrojenia polegający na wymianie wieży 40M Turán na wieżę 41M Turán był dość prosty, ponieważ kształt i średnica pierścieni obydwu wież były takie same. Uszkodzone wieże czołgów Turán 40 zostały po prostu zastąpione wieżami Turán 75. Były to nazwy stosowane powszechnie dla obu wariantów

Koszt pojazdu
W okresie trwania produkcji toczyły się ciągłe rozmowy pomiędzy Ministerstwem Obrony a przedsiębiorstwami na temat cen niemal każdego pojazdu. W rzeczywistości cena faktycznie płacona przez ministerstwo była mniej więcej o połowę mniejsza od żądań producentów, a zarazem o połowę większa od oferty ministerstwa. Uwaga: kurs wymiany w roku 1936 wynosił 1 USD = 3,40 Pengő.

Typ     Cena fabryczna    Oferta wojska
40M Turán     290 000 Pengő    245 000 Pengő
41M Turán     325 000 Pengő    280 000 Pengő

Produkcja czołgów Turán I
Weiss Manfred     Ganz    Rába*    MAVAG    Łącznie
70    74    82    59    285
Produkcja czołgów Turán II
Weiss Manfred    Ganz    Rába    MAVAG    Łącznie
54    36    55    –    145

* Fabryka Rába oficjalnie nazywała się Magyar Vagon és Gépgyár i mieściła się w Győr.

Oficjalne oznaczenia pojazdów
Węgierskie pojazdy pancerne nosiły rozmaite oznaczenia w okresie użytkowania. Istniały jedna lub więcej oficjalnych nazw, a wśród żołnierzy oczywiście funkcjonowały nazwy potoczne. Oznaczenia podane w nawiasach były oficjalnymi nazwami używanymi w późniejszym okresie wojny:
– Czołg średni 40M Turán (Turán 40) lub Turán I,
– Czołg ciężki 41M Turán (Turán 75 krótkolufowy) lub Turán II,
– Czołg dowodzenia 43M Turán,
– Czołg ciężki 43M Turán (Turán 75 długolufowy).

Struktura i organizacja
W wyniku doświadczeń frontowych w 1941 r. Sztab Generalny armii węgierskiej uaktualnił strukturę organizacyjną broni szybkich. Stało się jasne, że przydzielanie różnych rodzajów wojsk (zmotoryzowanych, klasycznej kawalerii oraz cyklistów) do jednej wielkiej jednostki nie było rozwiązaniem korzystnym.
Nowe czołgi Turán miały zostać przydzielone do nowo formowanych dywizji pancernych. W październiku 1942 r. dotychczasowy Korpus Szybki został przekształcony w I Korpus Pancerny składający się z dowództwa, 1. i 2. Dywizji Pancernej oraz 1. Pancernego Batalionu Łączności. Każdą z nowych dywizji pancernych tworzył jeden pułk czołgów oraz jeden pułk strzelców zmotoryzowanych, z trzema batalionami na pułk, a do tego jeden dywizyjny batalion rozpoznawczy, batalion saperów, batalion łączności, batalion artylerii przeciwlotniczej oraz batalion przeciwlotniczo-przeciwpancerny, trzy bataliony artylerii motorowej, pododdziały zaopatrzenia i gospodarze.
Istniejących sześć batalionów czołgów zostało zorganizowanych w dwa pułki. Bataliony posiadały po dwie kompanie średnie i dwie ciężkie oraz kompanie dowodzenia i jedną kompanię zaopatrzenia.
Teoretycznie każda z dwóch dywizji pancernych miała dysponować następującymi wozami bojowymi:
– 66 × czołg ciężki 41M Turán,
– 114 × czołg średni 40M Turán,
– 82 × lekki czołg 38M Toldi I oraz II,
– 42 × wóz przeciwlotniczo-przeciwpancerny 40M Nimród,
– 14 × samochód pancerny 39M i 40M Csaba.

Pułk czołgów miał w składzie kompanie dowodzenia, saperów oraz techniczną. Kompania dowodzenia posiadała trzy czołgi 40M Turán (dwa w wariancie dowodzenia, jeden zwykły), a także pluton rozpoznawczy z pięcioma czołgami lekkimi 38M Toldi.
Kompania dowodzenia batalionu miała podobną strukturę, wzbogaconą o jeden pluton wozów Nimród wyposażony w jeden czołg lekki 38M Toldi i cztery pojazdy przeciwlotniczo-przeciwpancerne 40M Nimród.
Kompanie ciężkie były wyposażone w 11 ciężkich czołgów 41M Turán każda oraz pluton rozpoznawczy z pięcioma czołgami 38M Toldi.
Kompanie średnie miały po 17 czołgów średnich 40M Turán i pięć czołgów lekkich 38M Toldi w plutonie rozpoznawczym. Batalion czołgów dysponował kompanią zaopatrzenia.
W roku 1943 jednostki pancerne znajdowały się w następujących garnizonach:
– 1. Dywizja Pancerna,
– 1/I Batalion Czołgów, Esztergom,
– 1/II Batalion Czołgów, Jászberény,
– 1/III Batalion Czołgów, Rétság,
– 2. Dywizja Pancerna,
– 3/I Batalion Czołgów, Cegléd,
– 3/II Batalion Czołgów, Kecskemét,
– 3/III Batalion Czołgów, Kiskunhalas.

40-M-Turan---1 w

 

Kawaleria pancerna
Jednostki klasycznej kawalerii konnej zostały usunięte ze składu Korpusu Szybkiego. Dwie brygady kawalerii zostały rozwiązane w październiku 1942 r. W tym samym czasie z trzech pułków huzarów utworzono 1. Dywizję Kawalerii. Rozwiązano także brygadowe bataliony kawalerii pancernej, formując zamiast tego dywizyjny batalion rozpoznawczy oraz dywizyjny batalion czołgów. Batalion rozpoznawczy otrzymał samochody pancerne 39M Csaba, natomiast batalion czołgów w 1943 r. wyposażony został w nowe czołgi 40M i 41M Turán.

Artyleria szturmowa
Z formalnego punktu widzenia artyleria szturmowa nie wchodziła w skład broni szybkich. Ten rodzaj broni podlegał dowództwu artylerii, załogi tworzyli artylerzyści. Z drugiej jednak strony wykorzystywali w walce wozy bojowe. Ich historia jest więc nierozerwalnie związana z wojskami pancernymi.
Formowane bataliony dział szturmowych planowano wyposażyć w wyprodukowane na Węgrzech haubice samobieżne Zrínyi. 1 października 1943 r. utworzono 1. i 10. Bataliony Dział Szturmowych oraz 2. i 8. kadrowe ośrodki szkoleniowe. Ośrodki te zostały zorganizowane w celu szkolenia załóg batalionów, a w kwietniu 1944 r. zostały przekształcone w bataliony dział szturmowych. Do tego czasu szkolenie prowadzono przy użyciu czołgów Toldi i Turán. 1. Batalion Dział Szturmowych dysponował dziesięcioma czołgami ciężkimi 41M Turán oraz dziesięcioma czołgami lekkimi 38M Toldi, zaś 2. i 8. kadrowe ośrodki szkoleniowe otrzymały siedem czołgów ciężkich 41M Turán.

Malowanie i oznakowanie
Do 1942 r. malowanie maskujące było nakładane pędzlem i składało się z nieregularnych plam o ostrych liniach podziału między kolorami. W roku 1942 Węgrzy zaczęli malować swe pojazdy natryskowo, zarówno Turany, jak i inne typy wozów bojowych, co spowodowało mniej wyraźnie zaznaczone granice pomiędzy poszczególnymi barwami. W 1944 r. niektóre wozy bojowe i pojazdy transportowe malowane były jednolicie barwą ciemnozieloną.
Choć regulaminy określały precyzyjnie kolory kamuflażu, w rzeczywistości różniły się one między sobą w zależności od producenta.

40-M-Turan---2 w

 

Oznaczenia przynależności państwowej
W myśl rozkazu z dnia 16 listopada 1942 r. zakazywano dalszego używania starych oznaczeń i wprowadzano nowy, jednolity, używany już przez siły powietrzne, biały krzyż nad czarnym kwadracie („L”) – dopuszczony w trzech różnych rozmiarach w zależności od umiejscowienia na pojazdach. Regulaminy wymagały umieszczenia oznaczeń na wszystkich widocznych płaszczyznach pionowych pojazdów, ale w praktyce zastosowano je tylko na bokach, a w powiększonym rozmiarze na pokrywie silnika. Oczywiście zdarzały się sytuacje, w których wymiary oznaczeń różniły się od regulaminowych. W niektórych relacjach znajdujemy informacje, że czasami stosowano tylko sam biały krzyż bez czarnego kwadratu. Chociaż nigdy nie znalazło to powszechnego zastosowania, flaga narodowa miała być teoretycznie zamocowana na antenie w celu ułatwienia identyfikacji zarówno z ziemi, jak i powietrza. Ten martwy w praktyce przepis zasługuje jednak na wzmiankę. Rozmiar flagi wynosił 500 × 500 mm, powiększony do 1 × 1 m rozkazem z roku 1944.

Oznaczenia jednostek
Pierwsze godła wyróżniające poszczególne oddziały zostały zastosowane na tankietkach Ansaldo w 1938 r. Od roku 1942 oddziały pancerne zaczęły używać podstawowych symboli geometrycznych, malowanych na błotnikach przednich oraz tylnych lub na kadłubie.
W I. Korpusie Pancernym uregulowano system oznaczeń podległych jednostek już w 1943 r. Co ciekawe, nie wszystkie z nich w praktyce stosowały się do zaleceń. Na przykład 2. Dywizja Pancerna konsekwentnie używała oznaczenia w postaci odwróconego białego trójkąta.
W 1944 r. oznaczenia dywizji i pułku (batalion) malowano w przedniej i tylnej części kadłuba lub na błotnikach. Pojazdy transportowe również nosiły oznaczenia jednostek, zgodnie z wyżej wymienionymi przepisami.
Samochody ciężarowe batalionów czołgów nosiły te same godła oddziałów, co wozy bojowe. Oznaczenia jednostek strzelców zmotoryzowanych, artylerii itp. powstały w latach 1940–1941.


Tablice rejestracyjne
Pojazdy transportowe oraz wozy bojowe armii węgierskiej wyróżniały się unikalnym systemem tablic rejestracyjnych. W przypadku pojazdów pancernych przedni numer rejestracyjny nanoszony był wewnątrz wąskiego białego prostokąta. Numer zaczynał się zwykle literą „H” (Honvéd), z tarczą w barwach narodowych (czerwono-biało-zielona), a następnie znajdował się trzycyfrowy numerem seryjnym. Litery „H” oraz cyfry były malowane na czarno. Te same numery rejestracyjne znajdowały się z tyłu kadłuba, ale wpisane były w kwadrat.
Następnie, od roku 1944, przednią tablicę rejestracyjną malowano po prostu bezpośrednio na kamuflażu, bez białego prostokąta. Na każdej tablicy rejestracyjnej numery oznaczały typ pojazdu, i tak „1H” oznaczało Turán 40M, „2H” to Turán 41M, a „3H” Zrínyi.

40-M-Turan-a w

 

Numery taktyczne
Węgierskie wojska pancerne przyjęły stosowanie taktycznych numerów wieżowych w 1942 r. 1. Dywizja Pancerna stosowała system dużych trzycyfrowych numerów w stylu niemieckim, umieszczanych po obydwu stronach oraz z tyłu wieży.
W 1944 r. 2. Dywizja Pancerna używała czterocyfrowych numerów taktycznych, malowanych jedynie na tylnej płycie pancerza wieży.

Oznaczenia indywidualne
Indywidualne nazwy lub symbole nie były szczególnie popularne wśród węgierskich pancerniaków. Był to zwyczaj nieregulaminowy, lecz tolerowany podczas wojny. Najpopularniejsze było nadawanie pojazdom, a nawet działom imion na cześć narzeczonych lub ówczesnych aktorek filmowych

2. Dywizja Pancerna w Małopolsce Wschodniej, rok 1944
Po katastrofie stalingradzkiej w lutym 1943 roku Węgrzy jeszcze raz ocenili sojusz z Niemcami i rozpoczęli poszukiwaniaq okazji do opuszczenia Osi. Niemiecka reakcja polegała na okupacji Węgier 19 marca 1944 roku i zastąpieniu rządu (i naczelnego dowództwa armii) elementami pro-niemieckimi.
W obliczu szybkiego postępu sił sowieckich została zmobilizowana i rozlokowana w Karpatach wiosną roku 1944 nowa 1. Armia Węgierska. Niemcy jednak nakazali Węgrom przesunąć 1. Armię z dobrze przygotowanych linii obronnych w Karpatach do Małopolski Wschodniej.
Zadaniem sił węgierskich było ustabilizowanie sytuacji między niemieckimi grupami armii Północna i Południowa Ukraina wzdłuż linii Kołomyja-Stanisławów.
1. Armia składała się z trzech lekkich dywizji piechoty (po dwa pułki), trzech dywizji piechoty (po trzy pułki), dwóch brygad górskich i 2. Dywizji Pancernej.
2. Dywizja Pancerna była pierwszą jednostką pancerną wyposażoną wyłącznie w węgierskie wozy bojowe, w tym czołgi średnie 40M Turán i czołgi ciężkie 41M Turán. Wśród wszystkich – począwszy od szeregowych żołnierzy aż po naczelne dowództwo - oczekiwania wobec nich były wysokie.
2. Dywizja Pancerna została oficjalnie powołana do życia 13 marca i była najsilniejszą jednostką 1. Armii Węgierskiej. Dywizja została całkowicie wyposażona w węgierskie wozy bojowe: czołgi średnie 40M Turán, czołgi  cięzkie 41M Turán, samobiezne działa przeciwlotniczo-przeciwpancerne 40M Nimród, samochody pancerne 39M i 40M Csaba oraz czołgi lekkie 38M Toldi. Jednak z powodu wolnego tempa produkcji liczba pojazdów w dywizji była niższa od etatowej.
Dywizja posiadała 120 średnich i 55 ciężkich Turanów, 84 lekkie czołgi Toldi i 42 Nimródy, a także 14 samochodów pancernych Csaba. W 3. Pułku Pancernym brakowało 18 średnich i 14 ciężkich Turanów, jednego Toldi i dwóch pojazdów pancernych Nimród. Niedobory te oznaczały jednak tylko, że 3/III batalion czołgów był o połowę mniejszy, brakowało jednej kompanii czołgów ciężkich (11 x 41M Turán) oraz jednej czołgów średnich (17 x 40M Turán).
Kiedy dywizja znalazła się na froncie na froncie, 3. Pułk Pancerny składał się tylko z dwóch batalionów, 3/I i 3/II. Btalion 3/III) pozostał na Węgrzech, oczekując na swoje  pojazdy. Dołączył do dywizji dopiero w lipcu.
Dywizji brakowało również 80 motocykli, 160 samochodów osobowych i ciężarowych. Za mała była też ilość amunicji, której na poziomie dywizji brakowało 30 000 nabojów do  Turán 40 mm i 12 000 do Turán 75 mm. Tylko na poziomie pułku ilość amunicji odpowiadała stanom etatowym. 3. Pułk Czołgów raz podległe mu jednostki warsztatowe nie posiadały części zamiennych ani zestawów naprawczych do dział czołgowych. W przypadku najmniejszej usterki technicznej czołg nie nadawał się już do walki.


Ruch 2. Dywizji Pancernej do Małopolski Wschodniej
Artyleria i jednostki pancerne były transportowane koleją, a pierwsze pociągi wyruszyły 1 kwietnia 1944 roku. Większość kolumny zaopatrzeniowej oraz 1. Zmotoryzowany Batalion Artylerii Średniej dotarły na front już podczas działań bojowych w późniejszych dniach kwietnia, zaś 3/III batalion czołgów, jak już wspominaliśmy, nadszedł dopiero w lipcu.
Dywizja dowodzona przez pułkownika sztabowego Ferenca Osztovicsa dotarła do miejsca koncentracji w Stryju w dniach 5–11 kwietnia 1944 roku.
Dywizja zaczęła przemieszczać się ku dolinie niedaleko wsi Lachowce 14 kwietnia gdzie została podporządkowana generałowi porucznikowi Liebowi, dowódcy niemieckiego XI KA.
Tego dnia dowództwo 1. Armii Węgierskiej wydało rozkaz XI KA, nakazujący osiągnięcie linii  Nadwórna-Stanisławów, a następnie Kołomyja-Łukwa. 2. Dywizja Pancerna miała być główną siłą uderzeniową natarcia.
Niemiecki XI KA nakazał 2. Dywizji Pancernej zajęcie podstawy wyjściowej między 15 a 16 kwietnia 1944 roku.

16 kwietnia

Na dzień przed planowanym atakiem stwierdzono, że na głównym kierunku uderzenia znajdują się jedynie słabe siły 11. Korpusu Strzeleckiego Armii Czerwonej. Węgierskie oddziały rozpoznawcze informowały również o czołgach przeciwnika, wykrytych na głównej drodze między Nadwórną a Bohorodczanami.

17 kwietnia
Do wczesnego porannych wojska węgierskie zajęły pozycje wyjściowe. Grupa Sándor, pod dowództwem pułkownika Istvána Sándora (dowódcy 2. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych), składała się z 3/II batalionu czołgów, 4. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych, 2. Zmotoryzowanego Batalionu Artylerii wraz z jedną baterią z 6. Batalionu, 2. Batalionu Rozpoznawczego i 3. zmotoryzowanej kompanii saperów znalazły się w Sołotwinach. Grupie podporządkowany był także Niemiecki 561. Samobieżny Batalion Niszczycieli Czołgów w sile półtorej kompanii. Grupa dysponowała także siedmioma niemieckimi czołgami Pz.Kpfw. IV ze Szkolnego Dywizjonu Pancernego „Północna Ukraina”.
Grupa Bercsényi, dowodzona przez pułkownika László Bercsényi (dowódca 3. Pułku Czołgów), posiadała 3/I batalion czołgów, 6. batalion strzelców zmotoryzowanych, dwie baterie 6. Zmotoryzowanego Batalionu Artylerii i trzy samobieżne niszczyciele czołgów z niemieckiego 561. Batalionu i zajmował stanowiska w rejonie na zachód od Lachowa.
Chociaż godzinę rozpoczęcia ataku ustalono na 14.00, pododdziały 2. Dywizji Pancernej były w kontakcie bojowym z siłami sowieckimi od godziny 12.00. Jednostki Grupy Bercsényi, zbliżając się do pozycji wyjściowej, napotkały czołgi T-34 w rejonie Starunii.
Grupa Bercsényi ruszyła naprzód na zalesionym i pagórkowatym terenie, a wszystkie słabości węgierskich czołgów ujawniły się już tego dnia. Pojedynczy czołg T-34 był w stanie zatrzymać całą grupę na dwie godziny, a trzy Turany zostały unieruchomione, zanim sowiecki czołg sam nie został zniszczony.
Kompania czołgów średnich Turán otrzymała rozkaz zniszczenia sowieckiego czołgu, a był to dla niej pierwszy kontakt z T-34. Czołg Turán podporucznika Méreya otrzymał kilka bezpośrednich trafień i eksplodował. Podporucznik Mérey i trzech członków załogi zginęło, kierowca uciekł. Pośmiertnie Mérey został odznaczony węgierskim Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
Niedługo potem nastąpiło starcie z dwoma czołgami T-34, z których jeden został wyeliminowany przez Madziarów. W tej walce udział brała kompania czołgów ciężkich kapitana Tarczaya. Porucznik György Kemény ruszył na ukryty T-34 ze swoim plutonem 41M Turán. Jeden z jego Turanów również został trafiony, kierowca zginął na miejscu, ale porucznik Kemény zniszczył T-34 z najbliższej odległości.
Natarcie 1. Armii Węgierskiej rozpoczęło się na pełną skalę 17 kwietnia o godzinie 14.00. Niemiecka 1. Armia Pancerna atakowała na północ od armii węgierskiej. Przeciwko wojskom niemieckim i węgierskim staneły 11. Korpus Pancerny i 8. Korpus Strzelców Zmotoryzowanych Gwardii z 1. Armii Pancernej oraz 38 Armia  z 11. i 101. Korpusem Strzeleckim oraz 18. Korpusem Strzeleckim. Siły sowieckie były poważnie osłabione w wyniku wcześniejszych działań 1. Armii Pancernej, która miała tylko około 50 czołgów, a jej bataliony liczyły po około 100-100 ludzi.
Atak 1. Armii Węgierskiej 17 kwietnia przebiegał  zgodnie z planem i  stosunkowo płynnie, nacierające pododdziały zniszczyły siedem sowieckich czołgów.
Jednak już pierwsza styczność bojowa uwypukliła niższość czołgów Turán w stosunku do T-34. T-34 mógł razic skutecznie z odległości 1500-2000 metrów, podczas gdy ciężki Turán potrzebował 600 metrów, a średni Turán nawet 400 metrów, aby zniszczyć T-34. Niedostateczna osłona pancerza boleśnie doświadczyła załogi. Płyty pancerza Turanów nie były wystarczająco grube. Z powodu niewłaściwej technologii produkcji płyta była krucha, a w przypadku uderzenia rozpadała się na kawałki. Zawierała także fosfor, który łatwo ulegał zapłonowi w przypadku trafienia.

18 kwietnia
Grupa Bercsényi miała zabezpieczyć kierunek północny i zająć most w Grabowcu. Grupa Sándor zaś rozpoczęła atak na most położony na zachód od Nadwórnej o świcie, gdzie napotkała bardzo silny opór. Atak Grupy Bercsényi w rejonie Grabowca przebiegał bardzo powoli z powodu niesprzyjającego terenu. Niemniej jednak do końca dnia Grupie Bercsényi udało się przekroczyć rzekę .
Grupa Sándor wznowiła swoje natarcie także o świcie, ale most, który był jej celem został zniszczony. Węgierscy saperzy naprawili go pod ogniem przeciwnika, a pododdziały 2. Batalionu Rozpoznawczego wtargnęły do Nadwórnej około godziny 10.00. Wspierał je ogień artylerii. Następnie, podczas ciężkich walk ulicznych, opór uparcie broniącej się straży tylne czerwonoarmistów został zdławiony o godzinie 19.00.

46w

 

Natarcie w kierunku Kołomyi, 19–23 kwietnia 1944 roku
Sztab 2. Dywizji Pancernej przeniósł się do Nadwórnej o godzinie 8.00 rano, aby być jak najbliżej czołowych oddziałów. Na dzień 19 kwietnia oczekiwano od dywizji wykonywania następujących zadań: zdobycie wsi Iwanowce, a następnie - przez Dobratów - zaatakowanie wojsk sowieckich pod Delatynemi i nawiązanie łączności z 1. Brygadą Górską.
Grupa Bercsényi przekroczyła rzekę po moście odbudowanym przez węgierskich saperów na północ od Nadwórnej i zdobyła Tarnowicę Leśną, skąd odrzucono słabe pododdziały piechoty sowieckiej.

Siły 1. Armii Węgierskiej dotarły 19 kwietnia do rejonu Osławy-Białe-Lanczyn-Majdan Średni-Winograd-Krzywotuły-Tarnowica Polna. Po trzech dniach ciężkich walk dywizja dysponowała już tylko następująca liczbą nadających się do użytku wozów bojowych: 17 x 41M Turán i 31 x 40M Turán oraz kilkoma czołgami Toldi.

20 kwietnia
Dywizja kontynuowała natarcie. Tego dnia opór Armii Czerwonej stał się odczuwalnie silniejszy. Ponadto w tym dniu wylał Prut.
Atak 1. Armii Węgierskiej i niemieckiej 1. Armii Pancernej postępował szybko, tak więc  dowódca 1. Frontu Ukraińskiego, marszałek Żukow, skierował więcej jednostek, by stawiły czoła nadchodzącym siłom węgierskim i niemieckim.

21 kwietnia
Dowódca niemieckiego XI KA wyznaczył datę kolejnego uderzenia na wczesne godziny ranne 21 kwietnia. Jednak mosty w dolinie Prutu i teren na północnym skrzydle Korpusu - z powodu ulewnych deszczy i gęstych lasów oraz braku przejezdnej w tych warunkach drożni - opóźniły atak. Celem było osiągnięcie linii Tlumaczyk-Słobódka Leśna. Grupa Poroszlay powróciła do składu Grupy Sándor, która mogła oddać część swoich jednostek Grupie Bercsényi.
Grupa Bercsényi ruszyła dalej na wschód, nacierając przez Majdan Średni i Glinkę. Straż przednia grupy wyrzuciła czerwonoarmistów ze wsi Święty Józef i zbliżyła się do Słobódki Leśnej w okolicach południa.
3. kompania czołgów średnich z 3/I batalionu z wozami 40M Turán starła się ze czołgami T-34. Większość grupy utknęła tego dnia w błocie.

22 kwietnia
Grupa Bercsényi została zepchnięta do obrony. Ponieważ 16. Dywizja Piechoty nadal nie była w stanie dołączyć do północnego skrzydła grupy, została zmuszona do zatrzymania się i osłonięcia się od strony otwartej flanki.

23 kwietnia
Stawało się jasne, że wojska sowieckie za wszelką cenę będą bronić Kolomyi. Ich linie obronne przebiegały przez linii Tłumaczyk-Rakowczyk-Słobódka Leśna.
Atak Grupy Bercsényi rozpoczął się o godzinie 13.00. Siły osłonowe kompanii czołgów średnich kapitana Mátyássy’ego uchwyciły most na Prucie na południe od Pohary, zamykając drogę do Słobódki Leśnej z obu stron, od północy i południa. Grupa następnie próbowała opanować skrzyżowanie w Słobódce Leśnej. Do późnych godzin wieczornych zdobyto ufortyfikowany budynek fabryki, ale natarcie straciło impet.

Radziecki kontratak w rejonie Kołomyi 24 kwietnia
24 kwietnia, zgodnie z rozkazami, należało kontynuować natarcie, szykując się jednocześnie do luzowania 2. Dywizji Pancernej przez 24. Dywizję Piechoty. Jednak wydarzenia, które nastąpiły później, spowodowały, że rozkazy te stały się nieaktualne, bowiem rozpoczął się kontratak sowiecki. Grupa Sándor po nocnych walkach ulicznych znajdowała się w ciężkim położeniu.
Jednak sytuacja w Grupie Bercsényi była znacznie bardziej krytyczna. Choć czołgi kompanii Mátyássy’ego dotarły do ​​mostu na południe od Pohary, ale z powodu braku wsparcia piechoty nie mogły oczyścić swojego bezpośredniego zaplecza. Operowały tam sowieckie wozy bojowe, co uniemożliwiło dowóz zaopatrzenia. Było ono do pewnego momentu dostarczane przez czołgi 40M Turán, które jednak były jeden po drugim niszczone. Kompania została zmuszona do wycofania się, podczas którego węgierskie Turany pomieszały się z czołgami przeciwnika. Po opuszczeniu lasu, Sowieci natychmiast otworzyli ogień, wywołując wśród Węgrów ogromną panikę.
Pułkownik Bercsényi uratował sytuację za pomocą baterii lekkich haubic 105 mm 37M, która znajdowała się na skraju lasu. Lekkie haubice ostrzelały z zasadzki zbliżające się 11 sowieckich czołgów M4 Sherman. W wyniku skutecznego ognia Madziarów tylko części Shermanów udało się zawrócić..
Według porucznika Csernavölgyi, który był świadkiem tego wydarzenia: Dwa nienaruszone Shermany zawróciły i zniknęły w lesie. (...) Jak się okazało, zaatakowało nas nie dwadzieścia, ale tylko jedenaście czołgów. Ostatni ścigany był przez ciężkie Turany, które znajdowały się gdzieś przed nami. Niestety, zniszczono także dwa węgierskie czołgi.
Dowódca 6. kompanii 3/II batalionu pancernego 3 / II, kapitan Imre Péter, również odniósł rany podczas walk toczonych tego dnia.

25 kwietnia
W nocy 25 kwietnia Grupa Sándor została zluzowana przez 21. i 24. Pułki Piechoty z 24. Dywizji Piechoty. Jednocześnie przygotowywane było skoordynowane uderzenie na Kołomyję.
Grupa Bercsényi wciąż się wycofywała, tracąc więcej czołgów w błotnistym terenie – z braku odpowiednich pojazdów ewakuacyjnych i personelu technicznego trzeba było je porzucić.

Ataki na Słobodkę Leśną, 26 kwietnia - 3 maja
26 kwietnia rozpoczeło się zaplanowane natarcie na Kołomyję. Grupa Bercsényi poruszała się drogą Święty Józef-Słobódka Leśna, ale atak utknął już w okolicy wsi Święty Stanisław po przebyciu nespełna dwóch kilometrów z powodu narastającego oporu i zaminowanej drogi.
Pułkownik Bercsényi, aby chronić swoje skrzydła, skierował 4. batalion strzelców zmotoryzowanych na północ, a 5. batalion strzelców zmotoryzowanych na flankę południową, jednak w gęstych lasach po obydwu stronach drogi strzelcy nie byli w stanie poczynić znaczących postępów.
12 maja dowódca 24. Dywizji Piechoty przejął kontrolę nad sektorem 2. Dywizji Pancernej. 2. Dywizja Pancerna opuściła skład niemieckiego XI. KA 13 maja przesuwając się do Sołotwiny, Nadwórnej oraz Cucyłowa, gdzie pozostawał jako odwód armijny. Pierwsza bój dywizji zakończył się.

2. Dywizja Pancerna poniosła następujące straty: 24 zniszczonych wozów bojowych (9 ciężkich i 8 średnich czołgów Turán, 4 Nimród i 2 Csaba), a kolejnych 88 pojazdów uległo awariom mechanicznym. Spośród nich tylko sześciu nie udało się przywrócić do sprawności, a siedem zostało zdobytych przez Armię Czerwoną. W sumie 35 wozów bojowych zostało całkowicie utraconych, a 75 odesłano z powrotem na tyły do warsztatów. W tym samym czasie czołgi dywizji i podległe im niemieckie jednostki pancerne zniszczyły 48 sowieckich pojazdów pancernych. Sam 3. Pułk Pancerny zniszczył 27 czołgów przeciwnika.
Dywizja została wycofana z frontu i stała się odwodem 1. Armii dnia 12 maja, jak wyżej wspomnieliśmy. Generał Walter Model, dowódca Grupy Armii Północna Ukraina, pozytywnie skomentował umiejętności bojowe węgierskich pancerniaków. W maju dywizja została częściowo ponownie wyposażona w niemiecki wozy bojowe, aby zrekompensować poniesione straty.
Batalion 3/I był wyposażony w niemiecki sprzęt, a węgierskie czołgi Turán posiadał 3/II batalion.
W lipcu Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę na odcinku utrzymywanym przez Madziarów. 2 Dywizja Pancerna została 23 lipca w trybie alarmowym skierowana do Stanisławowa. Siły sowieckie przedarły się przez stanowiska 3/I batalionu wyposażonego w czołgi niemieckie.
Dowódca kompanii 12. kompanii 3/II batalionu czołgów kapitan Ferenc Arnoti poprowadził swoją kompanię do wsi Milowanie, przełamał opór przeciwnika, a sam opuścił swój czołg 40M Turán, aby zorganizować obronę. W tym momencie poległ przeszyty serią pisoletu maszynowego. Miało to miejsce 25 lipca 1944 roku. Pośmiertnie został odznaczony węgierskim Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
Batalion 3/III, wyposażony w pojazdy pancerne produkcji węgierskiej, przybył na front dopiero w lipcu. Batalion natychmiast wszedł do walki i 22 lipca poniósł pierwsze straty. Batalion znalazł się pod ciężkim ostrzałem 24 lipca w znanej nam już wsi Milowanie.
Major Zoltán Parázsó dowodzący 3/III batalionem czołgów poległ w walce rażony odłamkiem pocisku artyleryjskie dwa dni później. W Staruni, podczas wals z czerwonoarmistami, batalion objał zastępca dowódcy major Oszkár Spiller, ale podczas kontrataku pod  Dzwiniaczem zsotał ranny jeszcze tego samego dnia. Porucznik Tibor Láng, adiutant dowódcy, przejął dowodzenie i utrzymywał prędkość i kierunek natarcia, opuściwszy swój czołg 40M Turán i jadąc motocyklem BMW pod ostrzałem wroga, aby pozostawać w kontakcie z podwładnymi. Porucznik Láng został uznany za zaginionego, a za odwagę został odznaczony Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
2. Dywizja Pancerna została wycofana z fronu i przegrupowała i w dniach 24-29 lipca w okolicach Husztu przygotowywała się do działań opóźniających. Według raportu z 9 sierpnia dywizja posiadała 14 x czołgów lekkich 38M Toldi, 40 x czołgów średnich 40M Turán, 14 x czołgów ciężkich 41M Turán, po jednym Pz.Kpfw. III Ausf. M i StuG III Ausf. G. 9 czołgów średnich Pz.Kpfw. IV Ausf. H i trzy czołgi ciężkie Pz.Kpfw. VI Ausf. E Tiger które nie nadawały się do użytku. Czołgi Tiger zostały zwrócone Niemcom.

Dywizja Kawalerii, rok 1944
1. Dywizja Kawalerii była dumą armii węgierskiej i ulubioną jednostką Regenta Horthy’ego. Dywizja została wzmocniona przez broń pancerną i artylerię zmotoryzowaną, a po niemieckiej okupacji Węgier jednostka ta została wyznaczona do odjazdu na front. Formalnie zaczęła istniec jako wielka jednostka dnia 29 kwietnia 1944 roku.
Węgierski Sztab Generalny zamierzał podporządkować ją 1. Armii Węgierskiej, jednak Niemcy mieli inny plan, a huzarzy znaleźli się z dala od innych jednostek węgierskich, bo aż na bagnach Prypeci. Tam początkowo stanowili rezerwę sił generała porucznika Waltera Weissa, czyli niemieckiej 2. Armii, ale już po krótkim czasie zostali rzuceni do walki.
W składzie dywizji znalazł się  1. Batalion Czołgów Kawalerii z jedną ciężką i trzema średnimi kompaniami, a także kompanią dowodzenia, łącznie 25 x czołgi lekkie 38M Toldi, 54 x czołgi średnie 40M Turán i 11 x czołgi ciężkie 41M Turán. Inne źródła z kolei podają ogółem 56 średnich i 11 ciężkich Turanów i 5 czołgów lekkich Toldi oraz trzy czołgi Pz.Kpfw. 38(t) przeznaczonych do szkolenia. Nie trafiły one na front.
Pułkownik Vilmos Báthory był dowódcą 1 Batalionu Czołgów Kawalerii. Kompanią ciężką dowodził kapitan Attila Reök.
2 lipca 1944 roku 1. Batalion Czołgów Kawalerii został podzielony na dwie grupy bojowe. Czwarta kompania ciężka została podporządkowana grupie bojowej pułkownika Zoltána Schella znajdującej się w Tymkowiczach. Grupa bojowa składała się z półtorej pułku huzarów, dwóch i pół batalionów artylerii, jednej baterii dział przeciwlotniczych, jednej kompanii czołgów ciężkich i plutonu samochodów pancernych oraz niemieckiej kompanii niszczycieli czołgów. Grupie nakazano zluzować jednostki niemieckiej 4. Dywizji Kawalerii na przyczółku Tymkowicze.
Pozostała część 1. Batalionu Czołgów Kawalerii oraz 3. Batalionu Rozpoznawczego zatrzymano w odwodzie znajdującym się w Klecku.
Grupa bojowa Schell rozpoczęła natarcie z Tymkowicz dnia 3 lipca, lecz huzarzy napotkali na przeciwuderzenie sowieckiej broni pancernej pod Smolicami i Kuderewszczyzną. Czwarta kompania ciężka dowodzona przez kapitana Attilę Reöka uratowała sytuację, a czołgi ciężkie 41M Turán zatrzymały przeciwnika bez strat własnych.

W wyniku ciężkich walk 1. Dywizja Kawalerii została okrążona w Klecku. Huzarzy otrzymali rozkaz przebicia się przez pierścień okrążenia i wycofania się za małą rzeczkę Czerpa. Ciężka kompania kapitana Reöka wzięła udział w tej operacji jako straż przednia. Została wsparta przez 4. kompanię saperów uzbrojoną w Panzerfausty. Podczas walk nad Czerpą 4 lipca ciężkie Turany zniszczyły kilka wozów bojowych przeciwnika, kosztem dwóch czołgow własnych.
Kapitan Attila Reök, został ciężko ranny – stracił rękę, dowodząc swoją jednostką z otwartego włazu wieży Turana. Ze względu na dzielną postawę kompanii czołgów oraz saperów dywizja mogła wymknąć się z okrążenia.
Od czasu bitwy pod Kleckiem aż do 25 lipca 1. Dywizja Kawalerii znajdowała się w ciągłym odwrocie na zachód, w kierunku Wisły. Kolejne ciężkie walki spowodowały, że dywizja straciła większość swoich pojazdów i broni ciężkiej.
1. Batalion Czołgów Kawalerii utracił wszystkie 84 czołgi, a 3. Batalion Rozpoznawczy miał już tylko 6 samochodów pancernych z pierwotnej liczby 23.
15 lipca z załóg 1. Batalionu Czołgów Kawalerii zorganizowano dwie kompanie piechoty.
W okresie do 15 lipca straty osobowe dywizji były następujące: 2. Pułk Huzarów - 40%, 4. Pułk Huzarów - 30%, 15. Batalion Cyklistów - 40%, 1. Batalion Czołgów Kawalerii – 35%.

2. Dywizja Pancerna w Sidmiogrodzie, rok 1944
Po zmianie stron przez Rumunię w sierpniu 1944 roku węgierski Sztab Generalny przygotował plan zajęcia południowego Siedmiogrodu. Naczelnym zamiarem było utworzenie linii obronnej w Karpatach południowych, aby w ten sposób zapobiec przebiciu się Sowietów i ich nowych rumuńskich sojuszników na terytorium Węgier.
Sztab Generalny szybko zorganizował i sformował nową 2. Armię Węgierską i wzmocnił ją 2. Dywizją Pancerną. W dniu 5 września Madziarzy rozpoczęli ofensywę przeciwko przeważającym siłom rumuńskim.
Siły węgierskie składały się z trzech rezerwowych dywizji piechoty, jednej lekkiej dywizji piechoty oraz jednej dywizji piechoty, dwóch rezerwowych brygad górskich, jednej brygady straży granicznej i wreszcie 2. Dywizji Pancernej. W Siedmiogrodzie stanęły naprzeciwko tych skromnych sił całe rumuńskie 1. i 4. Armie ze swoimi 20 dywizjami.
Pierwsza faza natarcia zakończyła się powodzeniem i siły węgierskie dotarły do ​​miasta Torda oraz przekroczyły rzeki Aranyos i Maros. Armia Czerwona jednak zwiększyli jednak tempo swoich działań i skutecznie zablokowała ruch Węgrów ku Karpatom. Wojska węgierskie zostały zmuszone do wycofania się za rzekę Maros i przejścia do obrony.
W walkach tych uczestniczyła 2. Dywizja Pancerna, dowodzona przez generała dywizji Zoltána Zsedényi, pułkownik László Balsay był dowódcą 3. Pułku Pancernego, a pułkownik Jenő Altorjay dowodził 3. Pułkiem Strzelców Zmotoryzowanych.
Z powodu strat poniesionych w Małopolsce Wschodnie dywizji była znacząco osłabiona. Według dokumentów miała ona 14 czołgów lekkich 38M Toldi, 40 czołgów średnich 40M Turán, 14 czołgów cięzkich 41M Turán, 21 wozów przeciwlotniczo-przeciwpancernych 40M Nimród oraz 12 samochodów pancernych 39M i 40M Csaba. Dywizja została także wzmocniona o jeden Pz.Kpfw. III, dziewięć Pz.Kpfw. IV Ausf. HH, trzy Pz.Kpfw. VI Ausf. H Tiger E oraz jedno działo szturmowe StuG Ausf. G. Dodatkowo około 4 września do pododdziałów trafiło jeszcze 20 Pz.Kpfw. IV Ausf. H i pięć Pz.Kpfw. V Panther.
Łącznie dywizja posiadała około 140 pojazdów opancerzonych, z których jednak tylko sto nadawało się do działań bojowych.
Oddziały dywizji zostały przetransportowane koleją z Esztergom i Hajmáskér do Szamosfalva, gdzie wyładowały się dnia 5 września.
Dnia 8 września na drodze Madziarów znalazły się rumuński Korpus Zmechanizowany oraz rumuńskie 8. Dywizja Kawalerii Zmotoryzowanej i 9. Dywizja Piechoty .
2. Dywizja Pancerna dnia 10 września została skierowana do odwodu, lecz już 13 września znalazła się w Torda. Wokół tego miasta Węgrzy utworzyli silną linię obrony, która zatrzymała siły rumuńsko-sowieckie na okres od połowy września do połowy października. 2. Dywizja Pancerna została wykorzystana jako ruchoma rezerwa, a jej pododdziały zostały rozmieszczone na bezpośrednim zapleczu krytycznych punktów linii frontu, skąd przeprowadzały lokalne przeciwuderzenia.
Kapitan József Pap służył jako dowódca kompanii w 3/III batalionie czołgów, jego czołg został zniszczony przez sowieckie działa przeciwpancerne 20 września w północno-wschodniej części Torda, a on sam poległ, jego zwłoki pozostały w spalonym czołgu ciężkim 41M Turán .
Najcięższe walki miały miejsce 22 września, kiedy siły sowiecko-rumuńskie na polecenie marszałka Malinowskiego. Podjęły próbę otoczenia i zniszczenia obrońców.
O godzinie natarcie przeciwnika 10.30 dotarło do doliny potoku Szent János. Na wzgórzu Szalonnás i wzgórzu Sósfar pozycje zporową zajmował 3/II Batalion Czołgów, którego zadaniem było niedopuszczenie, by przeciwnik wtargnął do doliny Sós. Nacierała tu sowiecka 180. Dywizja Strzelecka, wzmocniony przez 30 czołgów T-34 z 46. Brygady Pancernej Gwardii.
W dniu 24 września już tylko dwa czołgi Panther, sześć Pz.Kpfw. IV i dziewięć czołgów Turán pz 3. Pułku Pancernego pozostawało w odwodzie obrońców, a wszystkie te wozy znajdowały się w Nagy-Ördöngős.
Dnia 26 września 6. Batalionu Strzelców Zmotoryzowanych oraz 2. Pancerny Batalion Pionierów, wspierane przez czołgi, skutecznie przeciwnacierały na zbliżające się wojska sowieckie w dolinie Péterlakat.

Tą grupą bojową dowodził kapitan Jenő Esze, dowódca 2. Pancernego Batalionu Pionierów, wspartych przez dziewięć czołgów 40M Turán i dwa czołgi Pz.Kpfw. V Panther oraz elementy 4. Batalionu Strzelców Zmotoryzowanych.
Według źródeł rumuńskich podczas walk we wrześniu oraz październiku zdobytych zostało kilka nadających się do użytku czołgów Toldi i Turán, dwa Hetzery i jedno działo szturmowe Zrínyi. Wbrew ogólnym wytycznym, pojazdy te wykorzystane zostały przez siły rumuńskie przeciw ich byłym właścicielom .

2. Dywizja Pancerna w latach 1944-1945
W listopadzie 1944 r. 2. Dywizja Pancerna podczas postoju w Komárom w postaci ludzi i sprzętu. Do tego momenty 3. Pułk Czołgów posiadał sprawnych jedynie dziewięć czołgów Pz.Kpfw. IV i dwa czołgi 38M Toldi. W drugiej połowie listopada 1944 roku 2. Dywizja Pancerna została ponownie uzupełniona w Párkány. W Szákszende odbyło się przeszkolenie, w myśl którego zalogi czołgów Turán miały się przesiąść na Pz.Kpfw. IV.
W dniach 0d 9 do 19 grudnia 2. Dywizja Pancerna walczyła w rejonie Lovasberény.
Na początku grudnia 1944 dywizja dysponowała 119, z których jednak sprawnych było zaledwie tylko 17. Dywizja posiadała teoretycznie 26 pojazdów przeciwlotniczo-przeciwpancernych 40M Nimród, 8 samochodow pancernych 39M Csaba, 35 czołgów średnich 40M Turán, 8 czołgów ciężkich 41M Turán, 16 czołgów lekkich 38M Toldi, jeden Pz.Kpfw. III, 20 Pz.Kpfw. IV, cztery czołgi Pz.Kpfw. V Panther oraz jedno działo szturmowe StuG. III.
Do końca grudnia 1944 roku ze stanu 2. Dywizji Pancernej zostało spisanych około stu wozów bojowych. Większość z nich to węgierskie Turany, Toldi i Nimródy. Od tego czasu wykorzystanie czołgów Turán w walce stało się rzadkie z powodu braku części zamiennych oraz amunicji.
Od tej pory 2. Dywizja Pancerna kontynuowała walkę przy użyciu niemieckich  Pz.Kpfw. IV Ausf. H oraz transporterów półgąsienicowych. Uczestniczyła w operacji Conrada I w rejonie Székesfehérvár w dniach od 7 do 12 stycznia 1945 roku.
Dnia 7 stycznia 1945 pod Csákvár powstrzymane zostało sowieckie natarcie na  3. niemiecką i 2. węgierską dywizje pancerne.
Do końca marca roku 1945 2. Dywizja Pancerna przestała istnieć jako zwarta jednostka bojowa.

1. Dywizja Pancerna w latach 1944-1945
Węgierski IV KA został sformowany pod dowództwem generała dywizji Józsefa Heszlényiego. Miał on zatrzymać natarcie wojsk sowieckich-rumuńskich na równinach południowych Węgier, w rejonie Aradu i Lippy. IV Korpus został wzmocniony przez VII KA i w ten sposób powstała 3. Armia dowodzoną przez generała dywizji Heszlényigo. Dnia 17 września 1944 roku siły te skoncentrowały się w rejonie Makó – Nagyvárad.
1. Dywizja Pancerna była wówczas wyposażona tylko częściowo. Jej uzbrojenie i wyposażenie zostały wcześniej przekazane 2. Dywizji Pancernej, podczas procesu formowania tej ostatniej w kwietniu 1944 roku. Jednak 1. Dywizja Pancerna została ponownie powołana do zyciaw sierpniu roku 1944 .
Z drugiej strony należy podkreślić, że w momencie skreślenia 1. Dywizji Pancernej ze składu węgierskich sił zbrojnych wiosną roku 1944, brakowało jej do stanów etatowych tylko połowy  batalionu czołgów wobec stanu pierwotnego. Nie wyjaśnia to, dlaczego 1. Dywizja Pancerna została oficjalnie usunięta ze spisu wielkich jednostek. Istnieją spekulacje, iż Węgrzy zamierzali ukryć istnienie 1. Dywizji Pancernej przed Niemcami, aby zachować ją do obrony Węgier i zapobiec wysłaniu na Front Wschodni.
Dywizja składała się z 1. Pułku Pancernego z batalionami  1/I i 1/III, Dywizja w oficjalnych dokumentach bywała również nazywana 1. Zapasową Dywizją Pancerną.
Jesienią roku 1944 w 1. Pułku Czołgów brakowało pojazdów, dlatego konieczne było ich uzupełnienie kosztem różnych jednostek szkolnych. Wobec Tego 1. Batalion Dział Szturmowym oraz 2. - 8. Kadrowe Bataliony Dział Szturmowych przekazały do 1. Pułku Czołgów 24 wozy 41M Turán.
Pułkownik sztabowy Ferenc Koszorús został dowódcą 1. Dywizji Pancernej, a pułkownik Zoltán Balló dowodził 1. Pułkiem Czołgów.
W rzeczywistości jednak dywizja posiadała tylko jeden batalion czołgów dowodzony przez podpułkownika György Gyurkovicha - 1/III - z kompanią dowodzenia (5 czołgów 38M Toldi) i trzema kompaniami czołgów średnich (w każdej kompanii - 7 x 41M Turán, 5 x 38MToldi i 3 x 40M Nimród) według stanu na dzień 2 września 1944 roku. Przed wejściem do walki dywizja posiadała łącznie 60-70 wozów bojowych.
Wojska węgierskie planowały natarcie na dzień 3 września, ale opóźniło się ono do 13 września. Z powodu tego opóźnienia Rumuni byli w stanie wzmocnić swoje siły, a zamiast jednej, naprzeciwko Madziarów stanęły dwie rumuńskie dywizje piechoty i jedna dywizja kawalerii.
Dywizja miała atakować siły rumuńskie etapami, zaczynając od okolic Kevermes-Elek. Dowódca 3. Armii nakazał 1. Dywizji Pancernej prowadzenie ataku, co miało ułatwić pobicie Rumunów.
Dywizja w pełni zaskoczyła rumuńską 1. Dywizję Kawalerii. Węgierskie Turany zniszczyły dużą grupę kawalerii rumuńskiej na drodze pod Macsa-Kürtös.

W dniach 14-17 września 1. Dywizja Pancerna walczyła z rumuńską 19. Dywizją Piechoty. Ze względu na ukształtowanie terenu siły węgierskie zostały zmuszone do przeprowadzenia natarcia czołowego. Węgierskie czołgi i piechota zajęły 16 września uczyniły wyłom w rumuńskich liniach obronnych. Ale już następnego dnia pojawiły się kolumny pancerne Armii Czerwonej i przy ich pomocy Rumunom udało się wypełnic powstałą lukę. Według źródeł rumuńskich wzięto do niewoli 387 Węgrów, a 23 czołgi Toldi i Turán zostały zniszczone w zestawieniu porównaniu z 377 ofiarami po stronie rumuńskiej.
Pododdziały 1. Dywizji Pancernej zostały zaalarmowane z powodu pojawienia się czołgów sowieckich wczesnym popołudniem 19 września. Większość 1. Pułku Czołgów i 5/1. zmotoryzowana bateria artylerii zostały skierowane do Zimándújfalu.
Pułkownik Koszorús nakazał podpułkownikowi Imre Németha Imre’a wyruszenie wraz ze swoją grupą bojową przeciw sowieckim czołgom i działom samobieżnym. Zgodnie z instrukcjami udzielonymi podpułkownikowi Némethowi sowiecka broń pancerna miała zostać zwabiona do zagięcia linii obronnej „Carol”, która została wzniesiona kilka lat wcześniej po rumuńskiej stronie granicy. Zgodnie z planem dowódcy dywizji grupa pułkownika Vastagha miała zaatakować czołgi sowieckie z południowego-zachodu, z okolic Zimándújfalu.
Odwód dywizji składał się z grupy bojowej pułkownika Zoltána Baló w sile trzech kompanii czołgów, dwóch batalionów strzelców zmotoryzowanych i 51 Batalionu Przeciwlotniczo-Przeciwpancernego, które miały wykorzystać powodzenie z rejonu Kürtös w kierunku Világos i Erdőkerék.
Podpułkownik Németh wykonał swoje zadanie i zwabił grupę około 25 czołgów T-34 w pułapkę. Ponieważ mapy sowieckie nie uwzględniały rumuńskich rowów przeciwczołgowych i nie przeprowadzono rozpoznania, Sowieci utknęli w okolicy Klára-major w północno-zachodniej części Zimándújfalu.
Wozy bojowe Armii Czerwonej zatrzymały się i skupiły w bliskiej formacji przed ciągiem nierozpoznanych rowów przeciwczołgowych. W tym momencie, około godziny 17.00, niemieckie bombowce nurkujące zaatakowały niczego niepodejrzewające czołgi sowieckie, a węgierskie czołgi i artyleria otworzyły ogień ze skrzydeł i z tyłu. Podczas walki siły węgierskie zniszczyły około sto sowieckich pojazdów, w tym 28 czołgów T-34.
Według naocznych świadków na polu bitwy pozostały 23 wypalone T-34. Wojska węgierskie nie poniosły żadnych strat w czołgach. 1. Dywizja Pancerna zniszczyła w walce tylko siedem wozów bojowych, reszta padła łupem niemieckich nurkowców. To działanie dywizji pozwoliło części 3. Armii Węgierskiej na oderwanie się od przeciwnika i zajęcie nowych linii obronnych wzdłuż granicy.
Porucznik Béla Benkovich należał do 1/I batalionu czołgów, w którym dowodził 4. kompanią; Poległ od śmiertelnego postrzału w głowę pod Zimándújfalu dnia 21 września. Został pośmiertnie odznaczony węgierskim Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
Po osiągnięciu tego taktycznego sukcesu 1. Dywizja Pancerna, pomimo protestów dowódcy, miała być od tej pory używana w charakterze bezpośredniego wsparcia piechoty.
W okrsie 13-27 września 1. Dywizja Pancerna utraciła w walkach 91 poległych, 260 rannych oraz 165 zaginionych. Straty w sprzęcie wyniosły ponad 50%.
W dniu 29 września 1. Dywizja Pancerna walczyła w składzie niemieckiego III KPanc. w rejonie Kecskemét. Pułkownik Zoltán Schell był wówczas jej dowódcą.

Oblężenie Budapesztu
Kiedy miasto zostało okrążone około dnia 24 grudnia w kotle znalazła się znaczna część sił węgierskich. Jednostki te były częścią wycofującej się 3. Armii Węgierskiej lub stacjonowały w Budapeszcie stanowiąc personel rozmaitych instytucji wojskowych, szkół, składów itp. Zbieraninę tę uzupełniały różne pododdziały żandarmów, jednostki policyjne, ochotnicy i grupy samoobrony, a także grupy żołnierzy, którzy zgubili swoje jednostki bądź pozostawali bez przydziału. Dywizje regularne były osłabione, ale ich artyleria była mniej więcej nietknięta.
Zgodnie z zestawieniem w skład sił obrońców wchodziły m.in. 10. Dywizja Piechoty, 12. Rezerwowa Dywizja Piechoty, 1. Dywizja Pancerna, 1. Dywizja Huzarów, Grupa Billnitzer (pododdziały 1., 6., 7., 10., 13., 16. i 24. Batalionów Artylerii Szturmowej), Grupa Artylerii Przeciwlotniczej (baterie 6.  Batalionu Artylerii Przeciwlotniczej oraz 52. Samobieznego Batalionu Artylerii Przeciwlotniczej z pojazdami 40M Nimród ).
W przybliżeniu liczebność sił węgierskich wynosiła około 55 000 ludzi, ale na pierwszej linii było około 15 000 ludzi, wspieranych przez 250 dział, 55 ciężkich armat przeciwpancernych i 37-39 wozów bojowych.
W tym czasie 1. Dywizja Pancerna liczyła 5000 ludzi z trzema działami polowymi, siedmioma czołgami i trzema amatami przeciwpancernymi oraz dwoma batalionami piechoty.
Od października do początku grudnia roku 1944 siedem batalionów artylerii szturmowej znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie Budapesztu zgrupowano w tzw. Grupie Billnitzer.
Tylko 1., 7. i 10. bataliony były wyposażone w samobieżne działa szturmowe. Reszta batalionów artylerii szturmowej była uzbrojona w kilka czołgów Turán i Toldi, działa przeciwpancerne oraz broń piechoty.
Większość batalionów artylerii szturmowej została na początku oblężenia rozlokowana na odcinku 1. Dywizji Pancernej, w okolicy Pécel, a następnie w Rakoscsaba,
1/3. baterią dział szturmowych dowodził porucznik Tibor Rátz, miał on w swojej dyspozycji pięć haubic Zrínyi 40/43M Zrínyi i kilka czołgów Turán.
Porucznik András Kulifay, dowódca 1/2. baterii, zginął w walce dnia 31 grudnia. Poprowadził swoją baterię do stacji kolejowej Kelenföld, kiedy jego czołg 41M Turán, jadący na czele kolumny haubic Zrínyi, został trafiony, a on i cała jego załoga zginęła.

Ostatnie walki
Elementy Grupy Horváth pod dowództwem podpułkownika  Horvátha walczyły pod  Perbál z dwoma Turanami, jednym Toldi i czterema Nimród w składzie. Dnia 7 grudnia grupa przeprowadziła kontratak w rejonieBaracska-Petend. 2. Pułk Kawalerii działał jako wsparcie dla nielicznych wozów bojowych. Do 10 grudnia w Grupie Horváth pozostały tylko dwa czołgi 40M Turán.
W Bergen utworzono Pancerny Pułk Szkolny, wyposażony w węgierskie i niemieckie wozy bojowe, w tym trzy czołgi Turán:
jeden Turán 75 (wyprodukowany przez Manfreda Weissa), rejestracja 2H-002
jeden Turán 75 (Rába), rejestracja 2H-248
jeden przezbrojony Turán 75 (Rába), rejestracja 1H-006.
Pozostałe pododdziały pancerne walczyły do ​​końca wojny zarowno na sprzęcie węgierskim jak i niemieckim. 2. Dywizja Pancerna poddała się siłom brytyjskim i amerykańskim już na terytorium Niemiec.
Podczas II wojny światowej węgierskie jednostki szybkie poniosły ciężkie straty.
Tylko same oddziały pancerne poniosły od 26 czerwca 1941 do 31 października 1944 roku straciły 3305 poległych.
Po zakończeniu działań wojennych niemal wszystkie wozy bojowe przeznaczono na złom, a ich części do ponowengo wykorzystania. Jednym z niewielu wyjątków jest Nimród, który przetrwał oblężenie Budapesztu i był eksponowany w Muzeum Wojny w Budapeszcie do połowy lat osiemdziesiątych. Na szczęście dla miłośników węgierskiej broni pancernej Rosjanie zachowali po jednym egzemplarzu przykład prawie każdego węgierskiego wozu bojowego w słynnej Kubince.n

Artykuł dzięki
Tomaszowi Basarabowiczowi
Przekład: Tomasz Basarabowicz

 

 

 

  • Recommended Articles about Navy

  • Related Articles

The Soviet Skoryi Class Destroyer
The Soviet Skoryi Class Destroyer The „Smelyi” type destroyer, Project 30 bis (Skoryi class,...
The American Destroyer USS Fletcher 1942
The American Destroyer USS Fletcher 1942 When, in the early 1930s, the Americans began modernizing their...
The Battleship HMS Prince of Wales
The Battleship HMS Prince of Wales Prince of Wales was a King George V-class battleship of...
The Battleship  HMS Rodney 1942
The Battleship HMS Rodney 1942 HMS Rodney and HMS Nelson were the only battleships of the Nelson...
The Japanese Battleship Hyūga
The Japanese Battleship Hyūga The Hyuga battleship project was based on the design of the Fuso...